2018.03.03 Znowu to samo. Czy to ma sens? Wystawa Marty Szymielewicz.

Screen Shot 2018-02-10 at 18.29.18
godz. 21:00, wstęp wolny

Marta Szymielewicz (ur. 1991, Pruszków, PL)
Edukacja:
2017 Studia doktoranckie na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku
2015/2016 Accademia di Belle Arti, Palermo
2011-2016 Wydział Sztuk Pięknych im.Mikołaja Kopernika w Toruniu
2007-2011 Liceum Plastyczne, Bydgoszcz

Wystawy indywidualne:
​2017 To samo, co wczoraj, Galeria BWA, Bydgoszcz
2016 Relaks, Galeria OMEGA, Toruń
2015 Relaks, Galeria Mózg, Bydgoszcz
2014 Malarstwo Marty Szymielewicz, Galeria Mózg, Bydgoszcz

Wystawy zbiorowe:
​2017 Dyplomy 2016, CSW Znaki Czasu, Toruń
2017 Promocje 2016, Galeria Sztuki, Jawor
2016 Promocje 2016, Galeria Sztuki Ring, Legnica
2016 VI Pleneriada, Galeria KOKPiT, Kazimierz Dolny
2016 AFF-Art Fresh Festival 7, Hotel Sheraton, Warszawa
2015 3.Nowohucki Festiwal Sztuki-Rynek Sztuki Młodych, Kraków
2015 Wizytówka ASP, Galeria Od Nowa, Toruń
2015 Sztuka wymaga dialogu, dialog wymaga sztuki, Galeria na WM, Toruń
2015 Pracownia 118, Galeria Dom Muz, Toruń
2015 Wystawa KNM, Galeria Biblioteki UKW, Bydgoszcz
2014 Autoportret,Centrum Kultury Dwór Artusa, Toruń
2014 Peryskop-wizja lokalna, Kulturhauz, Toruń

ZNOWU TO SAMO. CZY TO MA SENS?
Tym co mnie od zawsze interesowało w życiu to jego sens. O co w tym wszystkim chodzi. Co powinnam robić, zrobić, a czego nie? Jak najlepiej je wykorzystać. Czy może mieć ono wyższą wartość niż samo przeżycie go? Jak w niecałych stu latach wykorzystać maksymalnie każdy rok? Lub właśnie tego nie robić, nie męczyć się, bo i tak to mija się z celem. Jak nie utracić tego co już przeżyłam, żeby to nie zniknęło i w jakiś sposób istniało? Jak uchwycić dany dzień , swoje życie?

Całe dzieciństwo spędziłam u dziadków, z powodu częstych pobytów mojej mamy w szpitalu. To obserwowanie ich życia, zajęć, rozrywek, słuchanie ich rozmów kształtowało moje postrzeganie świata. Zawsze było tam dużo czasu na wszystko. To chyba wpłynęło na mój aktualny flegmatyzm i brak pośpiechu. Szalenie zazdrościłam im etapu życia, w którym nie było już odgórnych przytłaczających obowiązków i strachu czy to życie się uda. Już wtedy przerażona byłam zbliżającą się edukacją ,wymaganiami szkolnymi ,które miały kraść mój cenny ograniczony życiowy czas. Z czasem oczywiście polubiłam edukację ,ale to wiele lat później. Utożsamiałam ich egzystencje jako raj. Wspaniałą krainę lenistwa, w której człowiek może już robić co zechce. Nie słuchać rozkazów innych ludzi. I nie tracić czasu na rzeczy, które go nie interesują lub męczą. Co wtedy takie człowiek robi? Jak radzi sobie z wolnością?

Dziadków życie , za pewne nie tylko ich, to jakby nie było w dużej mierze pewna powtarzalność i cykliczność. Rytuały i absurdy dnia codziennego. Robimy to samo, co wczoraj. Czy to ma sens? A może życie to właśnie kontemplacja bezsensowności?

Wydaje mi się ,że dopiero rozpoczęłam cykl zadawania pytań i szukania odpowiedzi. Tytuły obrazów to słowa i powiedzonka dziadków. Każdy z nich inaczej żył i ma inne przemyślenia odnośnie egzystencji. Mają one ogromny wpływ na wydźwięk pracy i są jego niezbędnym dopełnieniem, bez którego zrozumienie przekazu pracy mogłoby być w dużej mierze błędne.
Film dokumentalny, krótkometrażowy o spędzaniu wolnego czasu mojej rodziny na działkach Relaks. Pokazuje wątki oraz inspirację dla mojego malarstwa.

Dodatkową atrakcją będą moje szkice tworzone pod kompozycje malarskie, które będzie można pokolorować lub zachować sobie na pamiątkę.